Monthly Archives: January 2016

w gospodarce

Tylko w gospodarce, w ktorej nie ma rezerw czyli w takiej, w ktorej nie ma bezrobocia i w ktorej zdolnosci produkcyjne sa wykorzystane w 100%, to wzrost gospodarczy mozliwy jest tylko poprzez inwestycje. Ale w REALNYM kapitalizmie rynkowym to przeciez normalnym stanem gospodarki jest bezrobocie i niewykorzystane zdolnosci produkcyjne z powodu zanizonych plac oraz zawyzonych podatkow od konsumpcji typu VAT, a wiec tez i zanizonej konsumpcji. Tak wiec w realnej gospodarce rynkowej (jakze roznej od tej, opisywanej w podrecznikach do ortodoksyjnej, neoklasyczno-monetarnej teorii ekonomii, na ktore sie Pan doktor powoluje), wzrost gospodarczy jest mozliwy takze na skutek wzrostu plac i zmniejszenia podatkow od konsumpcji (np. VAT), gdyz wzrost popytu spowodowany wyzszymi placami i nizszymi podatkami od konsumpcji spowoduje bezinwestycyjny wzrost podazy, a wiec i produkcji poprzez zwiekszone zatrudnienie i pelniejsze wykorzystanie mocy produkcyjnych.

„Limes inferior” Zajdla, czyli ze praca będzie tylko dla wybitnych jednostek albo tez „Nowy wspaniały świat” Huxley’a – ludzie zaprogramowani stosownie do zapotrzebowania społeczeństwa, a wlasciwie elit nim rządzących. Takze „1984” Orwell’a, czyli „Big Brother is watching you” i to takze w kapitalizmie.
I racja, ze te futurystyczne wizje o taniej energii, powszechnym dobrobycie, wykształceniu i kulturze to się nie spełnią w cywilizacji w której najważniejszy jest zysk jednostki, czyli w kapitalizmie rynkowym.
I zgoda, modernizacja linii przesylowych eliminuje straty energii, ale ona tez kosztuje, i to sporo, a zyski daje dopiero po dlugim czasie, a wiec taka modernizacja musi byc sfinansowana przez panstwo. A serwis separatorów 
pozamykane na masową skalę kopalnie na Śląsku wygenerowaly olbrzymie bezrobocie, tyle ze ukryte, gdyz gornicy otrzymali calkiem spore odprawy, a wiec nie byli oni oficjalnie klasyfikowani jako bezrobotni, gdyz dlugo nie szukali oni pracy, a pozniej to sporo z nich emigrowalo albo przeszlo na emerytury badz tez renty inwalidzkie.
I zgoda, ze węgiel to nasza przyszłość, ale z wegla to ja bym raczej produkowal olej napedowy i benzyne, a energie elektryczna generowal w elektrowniach jadrowych, gdyz elektrownie „na wegiel” to jednak zanieczyszczaja srodowisko.
Normalnym stanem kapitalizmu rynkowego jest bezrobocie, a o kapitalistow to ja sie nie martwie, gdyz jest to z definicji klasa pasozytnicza…