Monthly Archives: February 2017

instytucja

edyne co może jescze uratować kapitalizm, to pomysł, aby państwo wypłacało wszystkim obywatelom gwarantowane minimalne wynagrodzenie, to jest jedyne realistyczne wyjście w sytuacji, kiedy komputery i roboty zabierają już dziś pracę robotnikom i urzędnikom, a niedługo zaczną ją zabierać menedżerom, projektantom i artystom. Przecież w samej tylko Eurozonie jest dziś oficjalnie ponad 18 milionów bezrobotnych, czyli więcej niż cała ludność Holandii, a eksperci ILO (MOP) szacują, że w już w przyszłym, czyli 2017 roku, po raz pierwszy w historii na Ziemi może być ponad 200 mln oficjalnych bezrobotnych (a więc faktycznie kilka razy więcej, jako że owa organizacja ma przecież bardzo ograniczoną definicję bezrobotnego). A to jest zaś o 30 mln więcej niż dziesięć lat wcześniej – jeszcze przed kryzysem gospodarczym. Problemem jest przecież dziś nadmiar ludności ,czyli inaczej rosnące na naszych oczach przeludnienie Europy i Świata, a nie brak rąk do pracy. W zamian to, co proponował Marks, czyli uspołecznienie produkcji. Ale nie w takiej formie jak zaproponowana przez w/w ale np w formie akcjonariatu pracowniczego. Poza tym system prawny przyznający rzeczywiście równą pozycję pracownikowi i pracodawcy, prawne ograniczenie swobody spekulacji finansowych, zresztą te rozwiązania funkcjonują w rozwiniętych państwach (w różnym stopniu) i raczej maja pozytywny wpływ na gospodarkę. Nawiasem mówiąc ostatni kryzys ekonomiczny jest efektem uchylenia przez Kongres USA, jeszcze w czasach Raegana, regulacji wprowadzonych po wielkim kryzysie lat 20-tych, czyli zakazu jednoczesnego prowadzenia spekulacji finansowych i usług kredytowych przez tą samą instytucję

To co się stało na początku XXI wieku kompletnie zdewastowało wyobraźnię polityków wychowanych na XX wiecznych mitach. Beznesmeni z komunistycznych Chin budują w Chicago drapacz chmur za miliard dolarów. Będzie on trzecim najwyższym budynkiem w Chicago, wyższym od wieżowca Trumpa. Czy to przewidzieli szefowie poprzednich admistracji amerykańskich? Jak bezsensowna była ich polityka, polegająca na wyprowadzeniu przemysłu amerykańskiego do Azji. Importując produkty powszechnego użytku z Azji stali się niewolnikami importu , który przynosi korzyści finasowe tylko wąskiej grupie pośredników w tym handlu.
Kapitalizm producentów , zamieniony na kapitalizm handlarzy pod koniec XX wieku zuepełnie zmienił świat. Czy to się da odkręcić w najbliższym czasie przekonamy się po listopadowych wyborach.

Niestety ale Europą i Światem rządzi dziś kapitał, a ten ma bardzo ograniczony horyzont czasowy i kieruje się tylko maksymalizacją zysku w krótkim okresie czasu, a więc działa on wbrew interesom Europejczyków i generalnie całej ludności naszej planety. Niemniej kapitalizm kończy się, ratując się już tylko nadmuchiwaniem kolejnych baniek takich jak na przykład bańka dot-comów, bańka na rynku nieruchomości oraz bańki na rynku finansowym (spekulacje giełdowe: akcjami i walutami). Ale jak wiemy, każda taka bańka pęka, wcześniej czy później, a pracy wtedy nie przybywa, a więc trzeba będzie znaleźć jakieś trwałe rozwiązanie tego palącego wręcz problemu owych setek milionów, a niedługo już pewnie miliardów zbędnych ludzi.

ustrój

Tym czasem kapitalizm to jest część natury człowieka, a raczej część natury cywilizowanego człowieka. Odkąd człowiek odrósł od zwierzęcia i zaczął korzystać z zasobów, tworzyć zapasy, narzędzia. Właśnie te zasoby, narzędzia, jak kamień łupany to był kapitał. Był również kapitał w głowach, czyli kapitał intelektualny, ludzki. I tak jest do dzisiaj.Marks był filozofem.W wielu sprawach miał rację ,w wielu nie.Kapitalizm zastąpił feudalizm ,i dlatego wygrał.Ale co po nim?.W sytuacji ,gdy to baza wyprzedza świadomość ,ilość przechodzi w jakość ,jest już nas 7 miliardów a pracy coraz mniej, bo zastąpiona przez naukę i postęp techniczny.Piramidy zbudowane gołymi rękąmi a lot na Marsa organizuje niewielka liczba osób.Dzieli nas róznica od myszy tylko 3%genów.Ewolucja nie skończona.Walka o byt w mózgach zakorzeniony.Jak sąsiad ma 100 krów ,to niech mu zdechną ,bo ja mam jedna.Pracować wydajnie i bez kradzieży , tylko u prywaciarza.I tu problem.On nie chce podzielić się zyskiem.I nikt go do tego nie zmusi.A u nas zwyrodnienie .Na fali rewolucji oszukano większość i stworzono klasę wysoko zarabiających w spółkach państwowych ,a ci na poczatku chodzili w długich płaszczach -przypomnijcie -a dziś maja forsę ,a ona pozwala im trzymać władzę. Ideowcy klepią biedę i dobrze im tak.,bo mogli pokumać inaczej.
Formy kapitalizmu się oczywiście zmieniały. Kiedyś kapitałem było zasiedlone terytorium, stado własnych owiec, wysuszone grzyby. Potem pojawiła się rewolucja gdy wymyślono pieniądze, które też reprezentowały bardziej elastyczny kapitał. Dzisiaj kapitałem są również towary, terytoria, pieniądze, ale w większym stopniu również wiedza, prawa nabyte, własność intelektualna i inne.
Kwestionowanie kapitalizmy jest kwestionowaniem cywilizacyjnej natury ludzkiej, a systemy które to kwestionowały prowadziły do zguby, księżycowych gospodarek, absurdów i nawet zbrodni przeciwko człowiekowi. Jak choćby ostatnio komunizm.

Najsłabszym ogniwem kapitalizmu jest człowiek mówi Marks.
Chyba myślał o sobie–bo nigdy nie splamił się zarabianiem pieniędzy,żył z posagu żony i darowizn wyznawców..Mówiąc najdelikatniej ,nie był najwspanialszym mężem ani ojcem.Córka popełniła samobójstwo.Był pasożytem.Do kapitalizmu nie pasuje ani też nie zasługuje aby się na niego powoływać.
Co do zbyt małej liczby nabywców wyprodukowanego w kapitalizmie towaru to teza zupełnie nietrafiona.
Pamiętam dobrze czas socjalizmu i jego niebywałą zdolność do produkowania escape room Warszawa wielkiej ilości wolnych miejsc parkingowych których nie dali rady skonsumować jego wytwórcy.
Dzisiaj w,ułomnym co prawda, ale jednak kapitalizmie miejsca parkingowe zostały w całości skonsumowane co mnie, wielbicielkę kapitalizmu ,doprowadza do szału i czasami nachodzą mnie myśli ,że kapitalizm jest do niczego.
Najbardziej kapitalizm denerwuje mnie w sobotę i w niedzielę na parkingu w Jankach i dalej w sklepach przy kasach gdzie ludziska , pozbawieni świadomości ,że jest ich za mało aby skonsumować wszelkie dobra wyprodukowane przez kapitalizm, ten kapitalizm
nieodpowiedzialnie podtrzymują przy życiu swoimi ciężko zapracowanymi pieniędzmi.
Ostatnie w tv pokazywali kolebkę socjalizmu,równości,sprawiedliwości społecznej–Wenezuelę i jego przywódcę który najbardziej dba o biednych.Biednym podniesiono
płacę minimalną o 100% i za tę podwyżkę będą mogli kupić sobie parę opakowań jajek
więcej niż w poprzednim miesiącu.
Wierzę panu redaktorowi ,że socjalizm produkuje drogich towarów w sam raz tyle ile są w stanie kupić konsumenci i nic się nie marnuje. Oglądając zdjęcia z Wenezueli nabrałam
jednak wątpliwości czy nie produkują za dużo ludzi.

Pierwsza; kapitalizm powstał wiek wcześniej, w Anglii XVI wiecznej, gdzie wybuchła też pierwsza kapitalistyczna rewolucja (Cromwell) i mieszczaństwo (burżuazja) zdobyła przewagę polityczną. Pewne istotne przejawy gospodarki kapitalistycznej miały miejsce już XVI wieku w północnych Włoszech.
Druga; skala nie możności ‚zrealizowania produkcji’, o której wspomina autor, jest jednocześnie skalą wyzysku, którą można dość dokładnie oszacować, gdyż wyznacza ją wielkość kredytu konsumpcyjnego. Innymi słowy to co kapitalista nie zapłacił a powinien zapłacić pracownikowi, jest zastąpione kredytem a to jest prosta droga do katastrofy, czyli stałych okresowych kryzysów nie mówiąc już o co raz większych, niszczycielskich społecznie, nierównościach.
Dla kapitalizmu nie ma więc alternatywy. Cywilizowany człowiek zawsze operuje i dysponuje jakimś kapitałem. To nie ideologia lecz część ludzkiej natury, jak na przykład dwupłciowość. Tego nie da się bez okaleczenia i zniszczenia człowieka zlikwidować.