działanie

By | April 11, 2017

Drukarnia w której pracował wykonywała zlecenie dla pewnej dużej firmy, m.in. były to kalendarze, z paniami bardzo „skromnie” ubranymi. Nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że była to drukarnia… diecezjalna. Jak zachował by się drukarz-bohater z Pani historii? Może odnalazłby się w kościelnej manufakturze?
Mam wrażenie, że „klauzula sumienia” pełni rolę „młota na czarownice” – i ma tyle samo wspólnego z sumieniem – co tischnerowska „g…o prawda” z prawdą.Moim zdaniem, większość przypadków „poruszonych sumień” ma charakter „ofensywnej” manifestacji wyższości moralnej niż ochrony integralności własnych przekonań.Taka „wąska specjalizacja” sumienia(dotyczy spraw około seksualnych) wskazuje na czysto ideologiczne motywacje.

Po wyborach prezydenckich na jednej z restauracji w NYC czy DC nie pamietam, wlasciciel umiescil napis, ze nie bedzie obslugiwal tych ktorzy glosowali na Donalda. Krzyku nie bylo, ACLU was nowhere to be found. Ocean Grove (NJ-USA) dwie panienki chcialy wziac slub z widokiem na ocean w Boardwalk Pavilion nalezacy do Metodystow. Spotkaly sie z odmowa i oczywiscie sprawa sie skonczyla w sadzie i rezultem jest, ze nikt tam juz zadnych imprez nie urzadza.
If we can’t have it all, then nobody will. Nice going LGBT.
KK jest wlascicielem 600 szpitali w USA i nawet mowy nie ma zeby tam bawili sie w aborcje, in vitro, eutanazje, etc. Szpitale zatrudniaja dziesiatki tysiecy pracownikow roznych wyznan, nie-wyznan, etc., nie ma pigulek „przed”, nie ma „po”, nie ma in vitro, eutanazji, etc. Chcesz, to na wlasny rachunek. US Supreme Court rozpatrujac sprawe Little Sisters of the Poor (zakonnice) vacated the lower court ruling, tj. uniewaznil wyrok sadu nizszej instancji nakazujacy zakonnicom placenie za ubezpieczenie w ktorym sa pigulki „przed”, „po”. W Pennsylwanii w szkole katolickiej byl nauczyciel, homoseksualista o czym poinformowal szkole przed przyjeciem. Prace dostal pod warunkiem, ze swoje LGBT zachowa dla siebie i uczy przedmiotu. Po dwoch latach propagandowo sie ozenil czy wyszedl zamaz, nie znam ich lingo. Wylecial z pracy na zbity Iris pysk, jak bys sie wyrazil anumalik, i przegral sprawe w sadzie. Sprawa drukarza.

Trochę racji ma zwykle każdy. Problem, czy dotyczy to istoty sprawy. A sprawa jest poważniejsza:
Przez lata 50-te do 80-tych toczył się w Niemczech szereg procesów zbrodniarzy hitlerowskich. W prawie wszystkich adwokaci próbowali wmawiać, że oskarżeni działali pod przymusem i groźbą. Tymczasem może niewielu, ale jednak, byli w Niemczech ludzie uczciwi, którzy odmawiali brania udziału w zbrodniach. Niemieckie sądy wykazały, a adwokaci nie znaleźli ani jednego przypadku, żeby kogoś spotkała kara z tego powodu. Byli odsuwani od takiej pracy ale nawet nie wysyłani na front wschodni. Tymczasem sądy H nie miały najmniejszego problemu ze skazaniem na gilotynę za głoszenie sprzeciwu jak choćby rozrzucanie ulotek w przypadku Ruchu Białej Róży. No i od kogo się tu uczyć uczciwości?
Podobnie nie masz dużo racji pisząc o służbach zobowiązanych do działania. Choćby policja czy lekarze. W tych przypadkach zgoda jest jakby wbudowana w przyjęcie do pracy. Niektóre instytucje wymagają nawet takiej zgody pisemnie przed przyjęciem do pracy. Zgoda wbudowana jest też w przysięgę Hipokratesa dlatego uważam, że karanie lekarzy za odmowę jest uzasadnione. A czy wymagana jest zgoda by zostać drukarzem albo hydraulikiem?
Podobnie policjanci. Gdyby zgoda wymagana była przy każdym wykonywaniu polecenia, byłby chaos. Dlatego zakłada się zgodę w chwili podjęcia pracy.
Jeszcze raz: Drukarz miałby (gdyby nie prawo gorsze niż u H, sąd polski ma rację) odmówić wykonania pracy ale nie wolno mu publicznie poniżać zleceniodawcy. Jeśli zleceniodawca wyszedł i wrzeszczy to jest odpowiedzialny za wrzask.

Prosze sobie wyobrazic, ze przychodzi np. Leonid Kagan zeby mu wydrukowano zdjecia porno w tysiacach egzemplarzy. Wszystko legalne,   klimatyzacja do biura   panienki nawet dorosle. Bez wzgledu na to czy pan drukarz jest wierzacy czy nie, taka propozycja; Is bad for business!
Nikt do niego pozniej nie pojdzie po zaproszenia na slub, chrzciny, etc.
Co ja robie jak ktos odmawia mi uslugi. Olewam i ide dalej, ale nie LGBT, oni prowokuja by robic z tego raban na caly kontynent.

Podejrzewam, że w mniejszych miastach (tam gdzie są np. jedna lub dwie apteki, przychodnia) lekarze i farmaceuci niezbyt chętnie (manifestują)składają deklaracje dotyczące „sumienia”- zwyczajnie z obawy że pacjenci ominą ich gabinet lub aptekę.
Część lekarzy, którzy podpisali się pod „deklaracją wiary” wycofała się – tłumacząc, że nieporozumienie lub że to ktoś inny podpisał- po tym jak pacjenci zaczęli identyfikować lekarzy ze swoich przychodni.