Monthly Archives: June 2017

metoda

Wiesz ja nie mam takiego problemu bo kupiłem porządną oczyszczalnie biologiczną AQUAmax BASIC, która w momencie mojego wyjazdu na np. 2 tygodniowe wczasy automatycznie przełącza się na tryb pracy urlopowej w którym to trybie zużywa tylko 30 % energii i podtrzymuje osad czynny przy życiu  A jak się kupuje oczyszczalnie, w której producencie w celu obniżenia kosztów nie montują normalnego sterownika tylko jakieś proste sterowniki czasowe to się ponosi w takich przypadkach konsekwencje. Najlepiej zadzwoń do firmy, która Ci to sprzedała i zorientuj się co masz w takim wypadku zrobić.

Ty pierwsza pisalas o zelazku/telewizorze/klimatyzacji. Wybitnie w temacie osadu czynnego oczyszczalni.
Zwlaszcza ze Twoje oryginalne pytanie dotyczylo tez padniecia bakterii z braku pradu (wylaczone na czas wyjazdu napowietrzanie). To moja odpowiedz jest taka: zostawaisz lodowke, zostaw i naowietrzenie.
Czy nie padna bakterie z braku gowna, to na to nie umiem odpowiedziec. Rzecznik danej instytucji bądź organizacji to osoba odpowiedzialna za kontakty z mediami itd. Użytkownik natomiast to osoba, która czegoś używa (np. przydomowej oczyszczalni ścieków). Posiadasz kompleksy związane z działaniem typu oczyszczalni, którą zamierzasz kupić. I teraz bijesz piane na forum na temat, który nie jest tak do końca istotny. Poczytaj sobie co to jest dokładnie osad czynny i kiedy on obumiera. Zakładając, że wyjeżdżasz na wakacje 2 tygodniowe, czyli przez 2 tygodnie nie dostarczasz pożywki bakteryjnej, którą jest ściek surowy to co jest lepsze (metoda dedukcji), to że oczyszczalnia np. poprzez pracę na poziomie 30% swoich możliwości będzie wykonywała mniej cykli natleniania czyli będzie w mniejszym stopniu redukować osad czynny, czy to że zostawisz oczyszczalnie na normalnych obrotach i po 5 dniach wytworzony osad czynny zacznie obumierać, czy może to, że wyłączysz oczyszczalnie i stanie się to samo co w przypadku pozostawienia oczyszczalni na normalnych klimatyzacje do mieszkania  obrotach. I teraz bezsensu pierdzielenie o Chopinie bo nawet jeżeli w którymś z przypadków nastąpi mniejsza lub większa redukcja osadu czynnego to go tak będziesz musiał po powrocie odbudować. Twojej oczyszczalni nic się przez to nie stanie poza tym, że Twoja oczyszczalnia będzie miała rzez pewien krótki okres niższe parametry czyszczenia (nie tak wysokie jak podaje producent). Po krótkim czasie wróci to do normy a trzeba wziąć pod uwagę, że obniżenie tych parametrów nie będzie nigdy niższe niż maksymalny parametr czyszczenia oczyszczalni drenażowej.

Nieważne, co ja robię z moją lodówką, tylko co producenci zalecają robić z oczyszczalniami w czasie przerw urlopowych i innych długotrwałych nieobecności.
Nie czepiaj się mnie, bo uważam, że poruszam pomijany dotychczas punkt widzenia dla tych, którzy stoją przed wyborem oczyszczalni biologicznej.

Pierwszy rzeczowy przykład już mamy powyżej – rzecznik firmy AquaEco opowiedział o swojej oczyszczalni. Przydałoby się troszkę więcej na ten temat, przede wszystkim – jak długo producent gwarantuje przetrwanie osadu czynnego bez jego odżywiania? 2 tygodnie? Mało wiarygodne.

drenaż

A co myślicie o drenażu wykopanym ze dwa metry od budynku, ale za to w miejscach w których powinien być na głębokości około 1 m. zrobić go na 2 m.. Kier bud powiedział. że woda prawdodobnie podpływa pod budynkiem i płynie po ścianach piwnic. na 2m też można położyć tylko trza go obsypać żwirem do poziomu 10cm powyżej fundamentu i ułożyć go na podsypce żwirowej kwestia ułożenia i uzyskania spadków na rurce drenażowej daje na wyjściu powiedzmy dodatkowe +20cm minimum a im głębiej kopiesz tym drożej do tego fajnie gdyby drenaż był z geowłókniną – utrudnia to zatykanie się go Miałem podobny problem. Też grunt gliniasty, też spadek terenu, do domu dorobiona piwnica i piętro nad piwnicą i domem i…. w piwnicy w mokre dni pojawiła się woda – nawet pół metra. Odkopałem cały dom do poziomu poniżej ław fundamentowych – zawinięta geowłóknina a w środek żwir, rura drenażowa fi 100 (ta czarna w otulinie) na każdej prostej rewizja, wykopałem studnię do której jest zrzut tej wody z drenu i od tej pory spokój. Najwyższy punkt rury drenażowej – ciut poniżej góry ławy fundamentowej – później już tylko leci w dół. Jeśli mimo drenażu będzie woda podchodziła w piwnicy to chyba zostają tylko dwa rozwiązania – dren wewnętrzny albo (i ja bym tak zrobił) cięższa robota – skuć podłogę, wybrać glinę na pół metra, wysypać żwirem na to chudziak i wylewka izolowana od chudziaka oczywiście (papa termozgrzewalna itd). Efekt powinien być taki, że jak woda z niższych warstw gliny będzie wyciskana w górę to po dotarciu do żwiru zacznie się rozchodzić w poziomie i POWINNA trafić do drenu opaskowego, więc piwnica powinna być sucha. Martwi mnie tylko czy na pewno trafi i czy nie trzeba jej będzie pomóc tam trafić np. wiercąc dziury