Monthly Archives: November 2017

zadaszenie

Mieszkam w swoim domu (parter 150 m2) od 2007 r.najczestszym błędem początkujących inwestrów, nie mających żadnego doświadczenia architektonicznego, jest właśnie próba poprawiania pracy architekta.
Najwiekszego babola popełniają już na pierwszym etapie budowy – wybierając projekt, ktory potem zaczynają zmieniać.
Z każdą zmianą problemy narastają na późniejszych etapach.
Ogromnym wrogiem budowy jest również pośpiech, uważam, że to najgorszy doradca.
Rysowac, szkicowac, liczyc, mierzyc i dopiero podejmowac decyzje. Jestem bardzo zadowolony z wprowadzonych w domu rozwiązań (np. samodzielne zrobienie domowej spiżarni, brak drzwi pomiędzy kuchnią i salonem – co za wygoda!, wykonany już na etapie budowy kominek itd.)

My też mamy zadaszony taras – jedno okno z salonu wychodzi na zadaszoną część, ale jeszcze dwa, w tym wyjście na taras, wychodzą na część niezadaszoną. I nie jest ciemno, wręcz przeciwnie – salon jest jasny, wychodzi na południowo – zachodnią stronę. O początku szukaliśmy takiego projektu, żeby taras, a przynajmniej jego część, była zadaszona.
Moja mama ma pergolę nad tarasem – w życiu. Na tej pergoli pnie jej się jakieś pnącze – ciągle z tym robota – a to przyciąć, a to liście pozamiatać, wieczny syf, bo jakieś kwiatki z tego lecą… No i już widzę, że dobrze by ją było pomalować… dla mnie za dużo zabawyNie słuchanie pseudo dobrych doradców czyli ekip którzy nie wiedzą jak lub co z reguły ma miejsce nie chce się im tak zrobić gdyż jest z tym dużo więcej roboty.

A co bym zrmieniła budując jeszcze raz? Tak sobie myślimy, że chyba zastanowilibyśmy się nad kominkiem z płaszczem wodnym. Może nie palimy codziennie, ale są też takie dni, że palimy np. 3 dni pod rząd cały czas – i w sumie pawie całe ciepło idzie w komin – to czemu nie mogłoby iść w kaloryfery i podłogówkę? Przy budowie założyliśmy od razu, że tego nie robimy, bo to dodatkowy koszt. Dziś stwierdzamy, że chyba bardziej pochylilibyśmy się nad tematem.
Co mimo wszystko wymaga zmian? Drobiazgi związane z elektryką. Da się z tym żyć, ale jest to efekt niedopatrzenia na etapie realizacji budowy:
- nie przewidziałem gniazdek na korytarzu (choćby jednego), i przy odkurzaniu trzeba przepinać odkurzacz (brak dosłownie 1 m przewodu)
- nie pomyślałem o wypuszczeniu kabla elektrycznego na zewnątrz domu i teraz planując zrobienie oświetlenia w ogrodzie muszę przebijać się przez ścianę
- póki co nie mam podciągniętego peszla od furtki do domu (czyli domofon tylko bezprzewodowy…)

niespodziewanie

Jesteśmy na etapie budowy SSO. Piwnica też jest, ma ok. 75 metrów a w niej garaż na dwa auta, pomieszczenie na moje narzędzia i inne skarby, 14 metrowa kotłownia z zasiekiem na ekogroszek, 12 metrowe pomieszczenie na słoiczki z zaprawami i siłownię oraz klatka schodowa na parter. Koszt budowy to około 20% SSO. Nie są to koszty astronomiczne a ile przydatnej powierzchni.

dach nie tylko chroni przed słońcem ale i niespodziewanym deszczem i przed wieczorną wilgocią. Chyba każdy salon ma  wentylacja też okna na innej ścianie niż drzwi tarasowe, które doświetlają pomieszczenie ? A jeśli ktoś bardzo boi się zaciemnienia to można dać białą podbitkę i jasne płytki lub kostkę…
W poprzednim domu nie miałam zadaszonego tarasu w dodatku od południa więc teraz piorytetem przy wyborze projektu był taras od północy (rozciągnięty na zachodnią ścianę) i oczywiście w dużej części zadaszony…

Pergola to dziadostwo , tymczasowe rozwiazanie ,które można sobie zrobić na działce a nie w domu . Wygląda beznadziejnie i sprawdza się tak samo. Zadaszenie tarasu częścią dachu to genialna sprawa , jedna z najlepszych rzeczy jakie mam i nie wyobrażam sobie życia w lecie bez niego. Co do zabierania swiatła przez to zadaszenie to oczywiście bzdura , no chyba że ktoś w dużym pokoju ma jedno malutkie okienko i zadaszony taras , ale czy sa takie projekty ? W lecie kiedy słońce jest wysoko i żar leje się z nieba zadaszenie poprawia warunki termiczne tarasu i pokoju z nim związanego , w zimie kiedy słonce jest nisko i tak świeci prosto w “gębę” niezaleznie czy zadaszenie jest czy go nie ma .
Reasumując – Chcesz koleżanko czy kolego mieć rozwiązanie solidne piękne i 100% funkcjonalne -rób “zadaszenie dachem” , chcesz żeby ci się wydawało że je masz -rób pergolę .

Przy tynkowaniu pilnujcie żeby puszki elektryczne “wielopunktowe” OO lub OOO czy z większą liczbą otworów były w poziomie i nie za głęboko. Potem jest problem z poziomym obsadzeniem gniazd/przełączników.
No i oczywiście sprawdzać kąty proste w kuchni i łazience – tam gdzie planujecie blaty, brodziki, wanny

aneks

Pytanie, ktore nalezy sobie zadac to po co pywnica? ja nie mam pojecia. gosci przyjmuje w salonie, skladzik razem z garazem i kotlownia a dodoatkowo strych, a na wiktualy zrobilem mala pywniczke pod schodami siegajaca lawy fundametnowej. bedzie chlodna i nic nie kosztowala

właśnie sprzedałem dom no nie szło nanieść poprawek które były konieczne. Wady to przede wszystkim
- skosy w którę człowiek uderza w głowę wstając z łóżka i które zabierają bardzo dużo powierzchni gdyż na papierze mamy metry a w tak na żywo toi nie da się z nich korzystać
- schody z zakętem o 180 st w połowie wysokości z których dwa razy już zjechałem po plecach
- niedopilnowałem ekipyu docieplającej poddasze przez co mam od diabłamostków termicznych z którymi nic nie da się zrobić
- kominek bym zrobił z popielnikiem a nie tańszą opcję bez bo teraz co 2 dni muszę latać z wiadrem i wybierać popiół
- wydałem 13000 zł na wannę poolspa w której kąpałem się 4 razy
- w garażu bym zrobił posadzkę zacieraną (przemysłową) a nie płytki
- pompę (hydrofor) zainstalowałbym w domu a nie w studni. Niestety studnię od domu mam dość oddaloną więc nie szło już tego poprawić a włażenie do tej diury jak się zapowietrzy maszyna lub po zimie i przed to jakaś masakra
- wybuduję mniejszy dom o jeden pokój.
W tejchwili mam 330 m2. Dom właśnie sprzedałem i będę w lutym/marcu zaczynał budowę nowego. Będzie to nowoczesny klocek z płaskim dachem i bez tych wszystkich wad….

Sprawdzalbym lepiej ekipy. To że rozmawiasz z właścicielem firmy i jest wszystko OK , nic nie znaczy.Poznaj tez pracowników. A w zasadzie ekipy tej firmy . Firma może liczyc kilka skladow i nie wiadomo na jaki trafisz. Tak mialem z tynkarzami.Tak miałem też z ekipą ktora stawiała dom. Wlaściciela później nie było na budowie.Rozstałem się z nim po fundamentach.
- Wentylacja Mechaniczna (WM) , zlecilem wszystko i zaufałem firmie. BŁĄÐ. Włąsciwe rozwiazanie to zlecić projekt i wykonać to samemu. Baardzo duze oszczędności to raz , a dwa – no przecież sobie, będziesz staral sie zrobic jak najlepiej.
- ENERGIA – prawidłowe rozwiązanie to …pożyczyć prąd od sąsiada a nie pieprzyć się w jakieś ERBETKI i inne cuda. Dwa. podpisujcie umowę na moc docelową z aneksem że na okres budowy moc taka i taka . Ja nie wiedziec czemu podpisalem na minimalna 7 KW na okres budowy a teraz siedzę w zimnie.(sprawdzcie datę , który jest, kiedy to pisalem- do tych co bedą czytac to np latem) .Czekam na zmianę taryfy, na zmianę zabezpieczeń w skrzynce i takie tam
- kierownik budowy. musi być. w moim wypadku to figurant któremu zaplacilem o wiele za duzo. Na każde pytanie odpowiadał zdawkowo.Jak czytam dzienniki w których ludzie piszą “gdyby nie mój Kierownik” to miałbym goooowno a nie dom to krew mnie zalewa z zazdrości. Mój nie pomógł mi w NICZYM.Byl kilka razy na budowie. W zasadzie nie wiem po co.
- postawiłem dom bez kominów. Brak wentylacyjnych i dymowych. Zalożenie grzanie prądem. Gdyby nie zwloka związana ze zmiana mocy i zmianą taryfy może nawet bym tego nie zauważył , ale nie wiedziec czemu   wuko Warszawa to trwa i teraz brakuje porządnego komina. Musialem wyjać okno i palic w kozie.
- kiedy czytałem wpisy forumowiczów “chcesz mieć dobrze zrób to sam’ ,trochę traktowałem to z przymrużeniem oka. Ta , na pewno -myślałem. Nigdy tego nie robilem , nie mam sprzętu, to na pewno zrobię to dobrze. ? ale po paru babolach ekip na budowie tak się wkurzyłem , że docieplenie stropu nad piętrem,docieplenie fundamentów , rozłozenie ogrzewania podłogowego , montaż warstwowy okien, zrobiłem sam. Jak mam im tlumaczyc jak maja to zrobić to wolałem się nie wkurzac .
Wygląda to tak jakby ta budowa to była jedna wielka porażka , ale tak nie jest. Postanowiłem” zainwestować” w projektanta wnętrz.

Jestem na etapie SSO. Jedna bardzo znacząca sprawa: Materiały budowlane TYLKO firmowe. Połasiłem się na pustaki ceramiczne “dokładnie takie jak POROTHERM “. Niestety shit kryjący się pod nazwą Porocerm nadaje się tylko na wypełnienie dziur na drodze dojazdowej. Kilkadziesiąt sztuk odpadów ( jak nie kilkaset), różnice w wymiarach pojedyńczych sztuk sięgają 2 cm! Żadnych kątów, same łuki i krzywizny.
Murarz mało nie dostał zawału podczas murowania. Na samą myśl o tynkach mam strach w oczach.
Zaoszczędziłem na zakupie materiału kilka tys a stracę dużo więcej na kolejnych etapach.