transport

By | April 16, 2018

Tak się składa że jestem tirowcem. Gangi rozpruwaczy stały się zmorą niemieckich stróżów prawa. W całym kraju skradziono w ten sposób w zeszłym roku towar za ponad 2 miliardy euro. W samej tylko Saksonii odnotowano 220 zgłoszenia z udziałem rozpruwaczy plandek. Niemiecka policja utworzyła specjalną grupę, która działa pod kryptonimem “Plandeka”. Współpracują m.in. z policjantami z Wrocławia. Udało im się rozbić jedną z band, która wywodziła się z Dolnego Śląska.Do tej pory raz była próba włamania do budy i nie byli to żadni Polacy tylko nowi beżowi goście. Znów niemczury zwalają coś na Polaków. Bo przecież jak nie widać to musi być Polak. Szkoda gadać. To stek bzdur. Pogadajcie z innymi mobilkami. Na każdym parkingu tuż za Odrą w kącie stoi jakiś stary merol i leci arabska muzyka oraz kłęby dymu z papierosów – na pewno są to Polacy. To może być ten gang właśnie, palą dopalacze, wdychają substancje powszechnie zakazane i słuchają muzyki arabskiej i atakują śpiących tirowców. Nasza Policja jest już na tropie tego gangu i lada chwila wpadną w sieć. w branży ecurity i mog z całą pewnością stwierdzić, że to bzdura. Żadni “beżowi” nie obrabiają TIRów, bo nie mają odpowiednich kontaktów ani technicznych możliwości przewiezienia i sprzedania ładunku na lewo. Rzucają się też w oczy i mają problemy z poruszaniem się po Niemczech. Z pewnością złodziej nie poruszają się starymi mercedesami. Zresztą większość takich napadów ma miejsce we wschodnich landach, wzdłuż grancy z Polską, podczas gdy “beżowych” najwięcej jest na zachodzie Niemiec. Ewentalnie co twoi “beżowi” to obywatele Rumunii, którzy oprócz Polaków zajmują się tym procederem.Jeżdżę po Niemczech od poniedziałku do piątku, nie zgodzę się ze to głównie Polacy okradają ciężarówki, wystarczy popytać na parkingach i będzie prawda na wierzchu. Niemiecki portal informacyjny zrobi wszystko, zeby oczerniac na świecie Polske i Polaków.